28

Mar

2017

Tuszday #15

Wtorek! Mam dla was obrazek. Tym razem coś, co wyszło z największych głębin.



25

Mar

2017

Unhyped

DC wraz z WB robią kolejne podejście, do tego, żeby przekonać mnie iż potrafią zrobić dobry film na podstawie swego komiksowego uniwersum. Właściwie to, ja robię kolejne podejście, by się przekonać, czy tym razem film mi się spodoba. Ostatnie 3 próby, w moim przekonaniu spaliły na panewce i każdy kolejny film, zdawał się być gorszy od poprzedniego. Za każdym razem też pisałem też, że trailer, który był mi prezentowany, nawet mi się podoba i jestem ostrożnie optymistyczny. Przy Man of Steel planowałem iść do kina, ale jednak odpuściłem, zarówno ze względu na pustki w portfelu, a także przez to iż byłem w owym czasie wyjątkowo zajęty. Ba, wydawało mi się, że film nie może być taki zły jak mówią, w końcu na trailerach prezentował się bardzo dobrze. Przekonałem się o tym jak bardzo się myliłem, zasypiając w trakcie seansu i w tym momencie już nie żałowałem, że jednak nie wybrałem się do kina. Musiałem przyznać rację większości krytyków, którym film, zupełnie nie przypadł do gustu. W owym czasie, bardzo broniłem też adaptację Watchmen, która nawet dziś nie wydaje mi się aż tak zła, choć dziś muszę powiedzieć, że zdecydowanie jej autorzy nie rozumieli materiału źródłowego. Muszę jednocześnie przyznać, że mój entuzjazm, do filmów Zacka Snydera, w tym momencie, kompletnie mnie opuścił. W dodatku retroaktywnie obrzydził mi wszelkie jego wcześniejsze twory i choć np. nie byłem fanem choćby 300, to wcześniej nie uważałem go za złego reżysera. To kompletnie zmieniło się gdy obejrzałem Man of Steel. Z kolei po seansie Batman v Superman, byłem już pewien, że na pewno nie chcę oglądać w kinie kolejnego filmu,  który u steru ma autora Sucker Punch i będę cierpliwie czekał na recenzje, od zarówno od znajomych, jak i paru autorów, którzy są bliscy, mojego filmowego gustu (a ten nie jest specjalnie wybredny i potrafię zadowolić się czymś, co wielu uznałoby za chłam). Suicide Squad z kolei, muszę zaliczyć do grona najgorszych filmów, jakie widziałem, który miejscami jest skrajnie niekompetentny i to nie w ten przyjemny, głupkowaty sposób, dzięki któremu, dobrze można bawić się choćby na X-Men: Apocalypse. Z tego wszystkiego wyciągnąłem jednak nauczkę. Nie idę na żaden film, wiedziony jedynie dobrym trailerem. Nie dam się ponieść stworzonemu przez marketing hype’owi. Zawsze czekam na  recenzje, czytam, czy oglądam ją uważnie i nie tyle na podstawie numerycznej oceny, co informacji na temat tego jakie dany obraz ma plusy i minusy podejmuje decyzję, czy chcę ten twór wspierać, kupując bilet do kina. Nie mam wewnętrznej potrzeby, by wybierać się na premierę i chyba udałbym się jedynie, jeśli ktoś zleciłby mi zrecenzowanie jakiegoś filmu, zapłacił zarówno za tekst, jak i za bilet. Jeśli mam iść na film, dla własnej przyjemności, to mogę poczekać i żadna presja ze strony ogarniętego gorączką fandomu, nie zmusi mnie bym postąpił inaczej (czy wspominałem o tym, że moje zdanie może zmienić jedynie najazd polskich królów na mój portfel ). Wracając do tego kolejnego podejścia, o którym wspominałem na początku, to trailer  Justice League, wygląda dobrze, a nawet bardzo dobrze. Casting w tych filmach, zawsze był trafiony i tutaj też nie mam zastrzeżeń. Nie oznacza to jednak, że film będzie strawny i uratuje tonącą filmową markę.



22

Mar

2017

Tuszday #14

Zorientowałem się, że nie mam w szkicowniku krasnoluda. Niedopuszczalne. Inna sprawa, że chciałem dodać obrazek późno w nocy, ale o jakiejś nieludzkiej godzinie i tak nikt by go nie zobaczył.



19

Mar

2017

Iron Fist – Recenzja

Nasze oczekiwania, bardzo często wpływają na to jak odbieramy otoczenie. Odczuwalne jest to szczególnie w przypadku mediów jakie spożywamy. Stąd od recenzentów najczęściej oczekuje się pewnego obiektywizmu i  otwarcia na nowe idee, choć oczywiście wszystko rozsądnych granicach. Czy to film, książka, czy serial,  nawet jeśli nie nie spełniają naszych oczekiwań, to mogą okazać się wciąż dobrą rozrywką, choć nie w tej kategorii, w której się spodziewaliśmy. Oglądając najnowszy owoc współpracy Marvela i Netflixa, miałem wrażenie, że twórcy serialu rozmijają się trochę ze swą potencjalną widownią. Jeśli od Iron Fist oczekujesz serialu kung-fu, z dużą ilością akcji i humorem jak z filmu Jackiem Chanem, to zawód może być bardzo bolesny, jeśli jednak pozwolisz się poprowadzić w zupełnie innym kierunku, to zabawa może być również przednia, choć w zupełnie innym gatunku. I jak można się spodziewać, w tym wstępie nadużyłem wielokrotnie słowa oczekiwać, bo to chyba temat przewodni mojego podejścia do tej serii.

Kliknij na logo, by przeczytać całą recenzję.



17

Mar

2017

Grafika jest droga

Wiecie jak to jest, człek siedzi sobie w wannie i rozmyśla na różne tematy. Myślałem nad tworzeniem assetów i popularnością pixelartu wśród twórców indie. Zacząłem sobie szacować koszta i naprawdę różnica między dobrym 2D z animacją w spine, pełnym 3D, a nawet trochę lepszym pixel artem jest gigantyczna. Stworzenie modelu 3D, czy rysunku zajmuje sporo czasu. Nawet bez animacji, parę dni może zająć dopracowanie statycznego elementu. W przypadku małego pixelartu, w zależności od przyjętej stylistyki, w jeden dzień można wykonać nie tylko statyczną postać, ale nawet stworzyć jakąś podstawową animację. Oczywiście, jeśli podniesiemy to do ekstremum i zaczniemy tworzyć coś co ma wyglądać jak z którejś ostatniej wersji 2D King of Fighters, Metal Slug, czy Owlboy’a, to koszt może bez być nawet wyższy niż w przypadku gier 3D. Ale to ekstrema, które raczej nie pojawiają się wśród indyków. Dochodzi jeszcze do tego kwestia sprzętu. Nawet ten najlepiej wyglądający pixel art, można tworzyć, na bardzo dziś słabej maszynie, w przypadku 3D, żeby dobrze wyglądało, to trzeba jednak w lepszy sprzęt zainwestować, taki, który nie będzie się krztusił, przy obróbce modelu z dużą ilością poly. I to też generuje dodatkowe koszta. Nawet niektóre współczesne programy do 2D, przy bitmapach o wysokich rozdzielczościach, mogą przyprawić paru letnią maszynę o mikro rozlew, po którym będzie potrzebowała chwili, żeby się pozbierać. Stąd też, tworzenie assetów graficznych, potrafi być najdroższą częścią produkcji. Nie dziwi więc popularność asset store, w którym możemy kupić gotowe klocki, które przez to iż sprzedawane są hurtowo, osiągają zawrotnie nieskie ceny. Nie dziwi też duża popularność pixelartu, który okazuje się o wiele tańszy i może wyglądać lepiej niż niejedna alternatywa, w tym przedziale cenowym. Stąd, wiele gier, jeśli już stawia na oryginalną grafikę, wybiera pixel art. Bo pozostaje to, albo narzekanie, że grafika jest droga.



16

Mar

2017

Tuszday #13

Bang! Bang! Awaria internetu i do tego przeziębienie, sprawiły, że nie było obrazka we wtorek, ale jest teraz. Bang! Bang!



11

Mar

2017

Głowa robota 3D

Tytuł, jak z taniego filmy klasy B, który chętnie bym obejrzał. Odnosi się jednak do tego iż wracam do eksperymentów z rzeźbieniem w Blenderze. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem przy pomocy narzędzia sculpt, jest właśnie tytułowa głowa. Tworzę to na razie głównie w ramach nauki.

 



7

Mar

2017

Tuszday #12

Od paru tygodni, tematy na obrazki wybieram z automatycznego generatora. Dzisiaj wypluło mi Zatokę Piratów. Po chwili szkicowania, stwierdziłem, że zrobię: Zatokę kosmicznych Piratów. Jeśli chcecie zaproponować temat, to jestem otwarty na propozycje.



1

Mar

2017

Tuszday #11

Ja to tu zostawię. Nie będę za dużo pisał. Temat na wczoraj: kanały ściekowe.



25

Lut

2017

Tuszday #10

Spóźniony obrazek za wtorek. Tym razem temat to: stacja benzynowa pośrodku niczego. Niedługo powinienem jeszcze zacząć dodawać regularne szkice ołówkiem.