14

Paź

2018

Inktober 2018 – Dni 9 -13

Trochę się pochorowałem. Przeziębiłem się i nie bardzo miałem siły, żeby brać udział w Inktoberze. Już czuję się lepiej i wczoraj udało mi się nadrobić brakujące obrazki za dni 9-13. Stąd dzisiaj pojawiają się graficzki za brakujące dni. Znowu publikuję większą paczkę. Mam nadzieję, że do końca miesiąca nie będę miał innych nieprzyjemnych niespodzianek. Możliwe, że zdarzy się mały problem w przyszłym tygodniu, ze względu na to, że będę się przeprowadzał. Wracam na Dolny Śląsk.



6

Maj

2018

Recenzja – Monstressa Tom 1

Komiks otrzymałem do recenzji dzięki uprzejmości serwisu Panteon.pl i wydawnictwa Nonstopcomics. Ty razem nie umieszczam tekstu z nagłówka recenzji, by przeczytać tekst kliknij link znajdujący się poniżej.  W ciągu tygodnia na stronie powinna pojawić się także recenzja Tomu 2 – Krew. Będzie ona najpierw do przeczytania w serwisie Panteon. Możliwe, że w niedługo na stronie zagości więcej recenzji komiksów. Mam tylko nadzieję, że nie będą to tylko takie tytuły, które nie specjalnie mi się podobają.

Kliknij logo by przejść do Recenzji

 



17

Mar

2018

Black Panther (film 2018) – recenzja

W końcu wybrałem się do kina na kolejny film Marvela. Było ok – pomyślałem po seansie. Nie byłem specjalnie zachwycony, czy też zniesmaczony. Dostałem mniej więcej to, czego się spodziewałem. Jest to film, który widziałem już niejednokrotnie, szczególnie w wykonaniu Marvel Studios, które formuł na przyszłe odcinki swojej serii, ma już praktycznie wypracowaną do perfekcji. Bez większych zmian, może produkować, kolejne, całkiem strawne opowiastki, zarabiające setki milionów dolarów. Wtórność to największy grzech Czarnej Pantery i przez to zaczynam zastanawiać się, kiedy znudzą mi się te ziemniaczki z kotlecikiem, które serwuje ta część Disneya.

Black Panther

Kliknij w logo aby przejść do recenzji



2

Sty

2018

Tuszday #41: Szczęśliwego Nowego Roku

Czas rozpocząć nowy rok. Jako prezent na jego rozpoczęcie, postanowiłem zrobić coś o co mnie parę osób prosiło, a czego zawsze odmawiałem – fanart i jeden obrazek, który narysowałem wcześniej, ale nie było okazji by go opublikować. Stąd bohaterami dzisiejszych ilustracji są drwal, Monkey D. Luffy i Batman. Życzę wam więc Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku.

Są to też ostatnie 3 rysunki, jakie stworzyłem w prowadzonym od dłuższego czasu szkicowniku (choc ludzie, którzy faktycznie szkicują nazwali go raczej ilustrownikiem, bo to co w nim się znajduje to bardziej ilustracje niż szkice). Całość ma 98 stron i znajdują się w nim głównie rysunki z Inktoberu 2016 i wszystkie dotychczasowe Tuszdaye. Jest tam też parę nieudanych, ilustracji, których nie miałem serca wydrzeć. W sumie jakiś rok rysowania. Mam już zaczęty drugi notatnik, który w tej chwili może się pochwalić tym iż zawiera Inktober 2017. Powinienem go wypełnić w tym roku, jeśli nie będę się obijał. Jeśli ktoś jest zainteresowany jego nabyciem, to nie będę się wzbraniał przed sprzedażą. Podobnie jeśli chcielibyście bym coś dla was narysował, to walcie śmiało, choć pamiętajcie, że za darmo nie pracuje.



18

Gru

2017

Wiedźmy

Recenzja powstała dzięki uprzejmości portalu Panteon.pl, który zapewnił komiks do recenzji.

Nie określiłbym siebie mianem fana horrorów. Nie wyszukuję filmów z tego gatunku, nie widziałem wszystkich klasyków i jakoś nie spieszy mi się by nadrobić zaległości. Istnieją ważne horrory, które specjalnie mi się nie podobały (jak Lśnienie Kubricka), ale też takie, które zdecydowanie wylądowałyby na mojej liście najlepszych filmów, jakie widziałem. Jeśli pojawia się dyskusja na temat gatunku, nie mogę się powstrzymać, by nie wspomnieć jakim arcydziełem jest dla mnie The Thing Carpentera. Nie jestem też miłośnikiem tanich strachów i flaków.

Kliknij, aby przejść do recenzji.



25

Paź

2017

20

Wrz

2017

Tuszday #37

Mam paru znajomych, co interesują się komiksem superbohaterskim. Ostatnio w komentarzach ktoś o tego typu klimaty pytał. Kiedyś planowałem do jednego komiksu dodać bohatera, który prał by bandziorów po mordach. Myślę, że nie do końca mogłoby to działać, w serii o mistycyzmach w cyberpunkowym Wrocławiu. Z tego pomysłu wykwitł 44, który po nocach bawi się w mściciela, a za dnia, jest milionerem dotkniętym karłowatością. Sam 44 miał być czymś w rodzaju mecha, trochę większego niż zwykły człowiek.



22

Maj

2017

Guardians of the Galaxy vol.2

Filmowe sequele mogą stanowić dla twórców wyzwanie. Bo często, ciężko jest po raz drugi stworzyć warunki, które gwarantowały sukces oryginału. Tym bardziej, że nie chodzi tu o po raz kolejny stworzenie tego samego filmu, a czegoś nowego, co reprezentowały podobne walory. W dodatku jeśli pierwowzór był rzeczywiście dobry, to istnieje presja, by nie zepsuć tego, co już działało. Guardians of the Galaxy było dość osobliwą komedią, na której finale zrywałem boki. Jednocześnie było jednym z filmów akcji, które stanowią część filmowego uniwersum Marvela. Potencjał na porażkę był więc spory.

Kliknij na logo, aby przejść do pełnej recenzji



22

Maj

2017

Wrocław 2107

Ćwiczę photobashing. Dawno, nie robiłem nic tą techniką i w sumie mam tylko jeden obrazek, który wykorzystuje zdjęcia. Co do tematu, to wrocław w 2107 buduje się głównie w dół.



19

Mar

2017

Iron Fist – Recenzja

Nasze oczekiwania, bardzo często wpływają na to jak odbieramy otoczenie. Odczuwalne jest to szczególnie w przypadku mediów jakie spożywamy. Stąd od recenzentów najczęściej oczekuje się pewnego obiektywizmu i  otwarcia na nowe idee, choć oczywiście wszystko rozsądnych granicach. Czy to film, książka, czy serial,  nawet jeśli nie nie spełniają naszych oczekiwań, to mogą okazać się wciąż dobrą rozrywką, choć nie w tej kategorii, w której się spodziewaliśmy. Oglądając najnowszy owoc współpracy Marvela i Netflixa, miałem wrażenie, że twórcy serialu rozmijają się trochę ze swą potencjalną widownią. Jeśli od Iron Fist oczekujesz serialu kung-fu, z dużą ilością akcji i humorem jak z filmu Jackiem Chanem, to zawód może być bardzo bolesny, jeśli jednak pozwolisz się poprowadzić w zupełnie innym kierunku, to zabawa może być również przednia, choć w zupełnie innym gatunku. I jak można się spodziewać, w tym wstępie nadużyłem wielokrotnie słowa oczekiwać, bo to chyba temat przewodni mojego podejścia do tej serii.

Kliknij na logo, by przeczytać całą recenzję.